Copyright © ohoho, pan pielipowski
Design by Dzignine
31 lipca, 2016

Siedemnascie.

Dziś byłem świadkiem kłótni Kena i Barbie. Stali przede mną w kolejce do kasy biletowej i generalnie Barbie miała focha bo odkryła, że Ken oglądał zdjęcia jakiejś innej Barbie. Nie wiem, może to lalka z jakiejś innej edycji, z lepszymi gadżetami. I w zasadzie to był jej jedyny argument. Na co on usprawiedliwiał się tym, że Barbie pisuje z innymi Kenami. Laleczka stwierdziła, że nie ma nic do ukrycia i może mu w tej chwili pokazać swojego ajfona jeśli Ken pokaże swojego (metoda na cwaniaczka). Wszystko takie piękne i kolorowe: on po solarce, ona też (aczkolwiek, o dziwo! mniej), markowe ubrania i dodatki no i ta cała drama wykrzyczana setny raz, biednej pani kasjerce, do mikrofonu przy okienku.

Takie Barbiekeny mają w życiu naprawdę poważne zmartwienia. Poznań, taki piękny.

Ale przynajmniej wesele się całkiem ładnie udało.
11 czerwca, 2016

Szesnascie.

Ja jestem taki trochę skurwysynek i skurczybyk ale w głębi duszy to dobry ze mnie chłopak.
17 maja, 2016

Pietnascie.

Nie wiem, wkurwia mnie ta robota jebana.
Są dni, w których jestem szczęśliwy, że pracuję w tej odzieżówce i są dni, w których najchętniej wydarłbym mordę na połowę ludzi. Albo walnął raz a porządnie. Nie wiem. Muszę jeszcze sporo czasu przecierpieć.
A tam, ja nie dam rady? JA?!

Właśnie ja kurwa dam radę,
Się weźcie i się puknijcie w te durne łby niektórzy.